Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiana. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 maja 2016

SESJA 99: JEST TAK JAK MYŚLISZ

KRÓTKA POWTÓRKA
Pamiętajmy, że nasze myśli mają ogromną siłę. Wpływają na to, jak się czujemy, stają się zachętą do określonych działań, tworzą nasze wyobrażenia o świecie, w tym o innych ludziach, skłaniają nas do chowania się w ciemnym kącie lub parcia do przodu bez względu na wszystko. Powtarzamy tę prawdę od czterech lat i niezmiennie w nią wierzymy. Warto poddawać swoje przekonania weryfikacji. Sprawdzać, czy nam służą, czy są oparte na obiektywnych danych, czy jest w nich jakakolwiek logika. Dobrze wcielać się możliwie często w rolę detektywa, który nie ufa pozorom, lecz dogłębnie sprawdza prawdziwość swoich hipotez. Myśli mogą być podobne do złudzeń wzrokowych. Bywamy pewni tego, co widzimy, choć okazuje się, że niedoskonałość narządu wzroku wyprowadza nas w pole.


DZISIEJSZA SESJA
Jest tak jak myślisz? A nie przypadkiem: to nie jest tak jak myślisz? Albo: może wcale nie jest tak jak myślisz? Nie. Jest tak jak myślisz. Dokładnie tak. Co do joty. I wbrew pozorom masz powód do zadowolenia. Bo możesz to zmienić. Z sekundy na sekundę.

czwartek, 5 grudnia 2013

SESJA 79: DOBRZE WIEM, CO O MNIE MYŚLISZ

KRÓTKA POWTÓRKA
Przeszliśmy drobny lifting. Uprościliśmy szatę graficzną, uruchomiliśmy nowy, łatwiejszy do
zapamiętania adres www.autoterapia.eu (a dla tych, którzy przywykli do dawnych nazw, pozostawiliśmy je aktywnymi:). Sesja 72: Zmiana w nowym kierunku. Kierunek do nowych zmian, Sesja 73: Chcę-Nie chcę, dążę-unikam, Sesja 74: W drodze do nowego portu, Sesja 75: Żyjąc na emocjonalnym debecie, powtórkowa Sesja 76: Akcja-Interpretacja-Reakcja, Sesja 77: Czy jakiekolwiek zmiany są potrzebne?, Sesja 78: Czy jakiekolwiek zmiany są potrzebne?. Słusznie zauważyliście, że nasze siedemdziesiąte-kolejne sesje dotyczą ZMIANY. Tak ZMIANY, pisanej wielkimi literami. ZMIANA jest celem terapii, ZMIANA jest celem coachingu, ZMIANA jest nieuniknionym portem, do którego często w swoim życiu wpływamy. Potrzebujemy ZMIAN. Potrzebujemy odświeżenia emocjonalnego, resetu i ułożenia chaosu według nowego porządku. Chociaż nie widzimy Was, Drodzy Czytelnicy, za ekranami naszych komputerów, to czujemy z Wami więź, która sprawia, że chcemy zmieniać się także dla Was, że i my poddajemy się autoterapii, by uczestniczyć w ważnym procesie. Jednocześnie chcemy poprosić Was, byście zaprosili do autoterapii swoich bliskich, znajomych, przyjaciół - uświadamiając im, że to droga rozwoju osobistego, która nikogo nie naznacza piętnem "zaburzonego"/"chorego" itd. A jeśli ktoś uważa, że autoterapii potrzebują jedynie "wariaci", to z dumą przyznajemy się do bycia "wariatami".

DZISIEJSZA SESJA
Obawa przed publicznym zabraniem głosu, poczucie skrępowania w trakcie rozmowy z autorytetem, wycofana postawa  w relacjach z nowo poznanymi osobami, skłonność do zaczerwienienia, negatywne myśli na temat własnego wizerunku to elementy doświadczenia przeciętnego zjadacza chleba. Niestety są i tacy, dla których obawy związane z relacjami interpersonalnymi są tak intensywne, że za wszelką cenę unikają kontaktów z innymi ludźmi.

czwartek, 28 listopada 2013

SESJA 78: PIERWSZY MAŁY KROK

KRÓTKA POWTÓRKA
Ostatnio wiele pisaliśmy o procesie zmiany. Jak pewnie zauważyłeś, zmiany zagościły także na
naszej autoterapii. Wkrótce długi adres bloga, zastąpi bardziej przyjazny autoterapia.eu (dziś i jutro wyjątkowo będzie nieaktywny, bo przygotowuje się do… zmian:) Uprościliśmy nieco szatę graficzną i jeszcze troszkę kosmetyki przed nami. Pozytywne zmiany wynikają przede wszystkim z troski. Zmieniamy pracę, by podnieść jakość swojego życia, zmieniamy samochód, by podróżowanie stało się milsze, zmieniamy stosunek do innych ludzi, by naprawić nasze relacje, zmieniamy kolor włosów, by poczuć powiew… zmian. Zmieniamy się z troski o siebie (nie, nie jesteśmy egoistami, dbanie o siebie jest w 100% zdrowym nawykiem), ale też z troski o innych – naszych bliskich, przyjaciół, środowisko naszej pracy itd. Zmianom towarzyszy niepewność. Bo coś może pójść inaczej niż zakładaliśmy. Ale to prawo ryzyka. A kto nie ryzykuje, ten… się nie zmienia.

DZISIEJSZA SESJA
Każdego ranka tuż przed godziną 8. Paweł w pośpiechu wstępował do leżącej nieopodal jego biura cukierni, by zrobić zapas na cały dzień. Często zdarzało się bowiem, że nie miał czasu zjeść porządnego obiadu, dlatego własny prowiant ratował mu życie. Mimo że lubił swoją pracę, przyprawiała go nierzadko o senność. Całodzienne wpatrywanie się w monitor komputera może znużyć największego pasjonata.

czwartek, 21 listopada 2013

SESJA 77: CZY JAKIEKOLWIEK ZMIANY SĄ POTRZEBNE?

KRÓTKA POWTÓRKA
Ambiwalencja i utopione koszty. W dodatku przykre stany emocjonalne. Wysiłek, trud. Nic nie
przychodzi samo. Może więc nie warto? Może lepiej zrezygnować ze starań i nic nie zmieniać? Jeśli choć trochę budzi się w Tobie bunt na powyższe stwierdzenia, to bardzo dobrze! Wątpliwości i trudności w przejściu do działania to chleb powszedni praktycznie każdego, kto staje przed nowym wyzwaniem i chęcią zmiany obecnej sytuacji. Mogą się pojawiać myśli zachęcające do rezygnacji, pozostania w bolesnym, ale znanym status quo. Wówczas warto wyhamować i zastanowić się nad kilkoma podstawowymi kwestiami.


DZISIEJSZA SESJA
Paulina i Robert od jakiegoś czasu nieustannie kłócą się. Motywem do ostrej wymiany zdań staje się zarówno kwestia podziału obowiązków domowych, problemy finansowe, ale i to jak spędzą piątkowy wieczór, na którym kanale obejrzą program informacyjny oraz licytacje kto jest bardziej zmęczony. Napięcie między parą narasta od kilku miesięcy.

piątek, 8 listopada 2013

SESJA 75: ŻYJĄC NA EMOCJONALNYM DEBECIE

KRÓTKA POWTÓRKA
Tobie, Czytelniczko i Czytelniku, należą się dziś przeprosiny. Za to, że sesja ukazuje się w piątek w
południe, a nie w czwartek wieczorem. Złożyło się na to kilka prozaicznych okoliczności, które sprawiły, że nasz rytualny plan został zakłócony. Brak dostępu do sieci był głównym powodem naszego milczenia. I nie czujemy się z tym najlepiej, liczymy jednak, że nam to wybaczycie. To dość prosty przykład na to, jak rzeczywistość rozmija się czasem ze snutymi wcześniej planami. Tydzień temu przedstawiliśmy Wam model GROW, jedną z najpopularniejszych metod stosowanych w rozwoju osobistym. Choć jej twórcą nie jest Albert Ellis (ani żaden z naszych trzech muszkieterów), to uznaliśmy tę technikę za ważną i co istotne, skuteczną w pracy nad samym sobą. Choć za oknem szaro i buro, to mamy nadzieję, że w Waszych umysłach tli się nie jeden płomyk zapału i pasji życia. A jeśli macie wrażenie, że ostatnia iskierka dogasła, zatrzymajcie się na chwilę i spróbujcie rozniecić ogień na nowo. Tak się składa, że jesteście jedynymi posiadaczami tego mentalnego krzesiwa - tylko od Waszych działań zależy to, czy ogień ten przysypie piasek, czy zacznie tlić się jasnym płomieniem. 

DZISIEJSZA SESJA
Podejmowaniu zmian i ważnych decyzji towarzyszy ambiwalencja - jednoczesne dążenie i unikanie. Argumenty za i przeciw pozostają w równowadze, a szala decyzji nie jest w stanie drgnąć w żadnym kierunku. Innym problemem blokującym zmianę jest tzw. efekt utopionych kosztów.

czwartek, 31 października 2013

SESJA 74: W DRODZE DO NOWEGO PORTU

KRÓTKA POWTÓRKA
Przed tygodniem zastanawialiśmy nad dążeniem i unikaniem, pragnieniem i rezygnowaniem z tego,
o czym tak naprawdę marzymy. Jakże często porzucamy swoje marzenia na krok przed metą w obawie przed tym, że po ich realizacji nastanie wielka pustka. Lub, co gorsza, że okaże się, iż wcale tego nie pragnęliśmy. Gdzie przebiega granic naszej gotowości pójścia na kompromis ze swoim szczęściem? Czy właśnie nam, wybrańcom złego losu, ono nie przysługuje? Bzdura! Ono przysługuje wszystkim w równym stopniu i najważniejsze to nie podkładać samym sobie nogi w drodze do jego osiągnięcia. Często klienci terapii lub coachingu reagują śmiechem (potwierdzającym), słysząc: "Inni mogą być szczęśliwi, ale nie Ty, prawda? Tobie nie wolno, pod żadnym pozorem. Ty masz być nieszczęśliwy i basta". Te paradoksalne stwierdzenia odzwierciedlają autosabotaż, jaki niekiedy stosujemy przeciwko sobie. I w zasięgu naszej ręki (i w naszym interesie) jest zarzucenie tych brutalnych metod.

DZISIEJSZA SESJA
Jakiś czas temu przedstawiliśmy Wam bohatera, który chce w życiu dokonać radykalnych zmian i mówi o nich każdego dnia wszystkim napotkanym, a gdy wreszcie ktoś zapytał go, o jakie konkretnie zmiany chodzi, zdał sobie sprawę, że sam tak naprawdę nie wie. Otóż, nie można dokonać zmiany, której wcześniej sobie nie wyobrazimy. Nasza wyobraźnia jest kluczem do realizacji wszelkich planów i to ona staje się drogą wiodącą ku temu, o czym marzymy.

czwartek, 24 października 2013

SESJA 73: CHCĘ-NIE CHCĘ, DĄŻĘ-UNIKAM

KRÓTKIE WPROWADZENIE
Zmieniamy ubrania, zmieniamy zasłony, zmieniamy adresy, a przede wszystkim zmieniamy wciąż
za: travelfreak.com
samych siebie. Nie oznacza to wcale, że jesteśmy jak kameleony, które potrafią przeprowadzić błyskawiczną metamorfozę o 180 stopni. Jednak poprzez
nowe doświadczenia zmienia się nasza przeszłość i kierunkuje przyszłość, a teraźniejszość staje się bardziej fascynująca. O tym, jak można rozpracowywać zmianę pisaliśmy w minionym tygodniu. W tym tygodniu natomiast odbywa się w Polsce szczyt laureatów Pokojowej Nagrody Nobla. Mówią o zmianie. O zmianie sposobu myślenia, by był nakierowany na drugiego człowieka, pełen empatii i zrozumienia. My kierujemy swój apel o troskę i empatię także wobec samych siebie. Byśmy porzucili rolę surowych treserów, a zaczęli być wyrozumiałymi opiekunami, dla których umysł i ciało, z którym się przecież nie rozstajemy, jest skarbem, wymagającym ochrony, a nie bezustannej szlifierki, żeby mocniej błyszczał.

DZISIEJSZA SESJA
Powodem  dla którego ludzie zgłaszają się na terapię czy tez sięgają do różnych form samopomocy jak np. lektury poradników psychologicznych jest chęć dokonania zmiany. Zmiana była wielokrotną bohaterką naszych czwartkowych spotkań.

piątek, 18 października 2013

SESJA 72: ZMIANA W NOWYM KIERUNKU. KIERUNEK DO NOWYCH ZMIAN

KRÓTKA POWTÓRKA
Dlaczego Magda ma pecha, a Tomek jest nieudacznikiem? To nasi bohaterowie z zeszłego
tygodnia. Zastanawialiśmy się nad ich nieszczęściem, które "oczywiście" ma swoje źródła zupełnie poza nimi. Tak, tkwi w takim myśleniu potworna pułapka. Kiedy przenosimy ciężar odpowiedzialności na czynniki zewnętrzne (los, fatum, ludzi, pecha) lub tłumaczymy się wrodzonym, niezbywalnym piętnem nieudacznictwa, możemy czuć się... lekko i przyjemnie! Brzmi paradoksalnie, ale tak właśnie bywa. Nie ponosząc odpowiedzialności za swoje życie, obwiniamy wszystko, co tylko przyjdzie nam do głowy pozbywając się trudnego do zaakceptowania faktu, że źródło naszych sukcesów i porażek tkwi w nas samych. I nie jest żadnym niezbywalnym piętnem ani fatum, ani losem, ani czymkolwiek równie zwariowanym, lecz stanowi wynik naszych umiejętności, doświadczenia, zachowania, postawy i w mniejszym stopniu sytuacji, w których się znajdujemy. Wielokrotnie na łamach naszego bloga przekonywaliśmy, iż fundamentem zdrowia psychicznego jest głębokie poczucie sprawstwa w swoim życiu, a więc przekonanie, że nasze dłonie i nasz umysł wykuwają rzeczywistość, w której żyjemy.

DZISIEJSZA SESJA
Przede wszystkim należą się Wam, Drodzy Czytelnicy, przeprosiny. Wiem, że ponad setka z Was wizytowała wczoraj naszego bloga oczekując coczwartkowej sesji. A tej jak nie było, tak nie było. Ale pojawiła się, właśnie teraz jako czwartkowa sesja w piątek.

czwartek, 5 września 2013

SESJA 66: WYOBRAŹ SOBIE, ŻE...

KRÓTKA POWTÓRKA
Tydzień temu rozprawialiśmy się z toksycznymi przekonaniami, jakie czasem przenikają do
naszej świadomości pod pozorem ludowych mądrości. Wcale wszystko, co dobre szybko się nie kończy. Kończy się wtedy, gdy tak się ułożą okoliczności, a na nie bardzo często sami mamy decydujący wpływ. Praca nad samym sobą wymaga nie tylko przeformułowania niezdrowych schematów myślowych, ale niekiedy również odrzucenia tego, co wpajano nam w dzieciństwie. Jeśli komuś nieustannie powtarzano, że niepytany ma milczeć, może mieć poważna trudności z zabieraniem publicznie głosu. Trzeba zdecydowanie odrzucić te wszystkie "mądrości", które zatruwają nasz organizm - wiemy bowiem, że umysł i ciało to układ sprzężony. Rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, jak niezdrowa myśl może wpłynąć choćby na nasz układ sercowo-naczyniowy. Prawda, że wydaje się to abstrakcyjne? A jednak uporczywe myśli, wzmagające lęk, a tym samym nieustanny stan napięcia, mogą w konsekwencji przyczynić się do pojawienia się różnego rodzaju dolegliwości somatycznych. Pamiętajmy więc, że sposób myślenia zależy od nas samych i każde, nawet z pozoru najbardziej wiarygodne przekonanie można podważyć zmieniając tylko optykę. W końcu to nie A (wydarzenie aktywujące) powoduje C (to, co czujemy), lecz B (błędne przekonania). I aby B zamienić w E (efektywne przekonania), stosujemy aktywną D (dyskusję).

DZISIEJSZA SESJA
Od minionej sesji wiele się zmieniło. Skończyły się wakacje, rozbrzmiały pierwsze dzwonki na lekcję, rozpoczęliśmy nowy miesiąc i w dodatku pod jego koniec, zacznie się nowa pora roku. Dużo prawda? No to dołóżmy jeszcze symboliczną datę. Za 3 tygodnie i 1 dzień będziemy obchodzić 100 rocznicę urodzin Alberta Ellisa.

wtorek, 6 sierpnia 2013

SESJA 62: ŚWIAT ZMIENIA SIĘ W SEKUNDĘ

KRÓTKA POWTÓRKA
Tydzień temu próbowaliśmy wejść w rolę eksperymentatora, który mimo obaw, potu i wypieków na twarzy, próbuje swych sił w tym, czego się boi, a zarazem bardzo pragnie. Albert  Ellis mawiał, że najlepiej robić to, czego się lękamy. W ten sposób neutralizujemy lęk, odkrywamy nowe horyzonty naszych możliwości i czujemy się wolni jak nigdy dotąd. Często powtarzamy w cotygodniowych "krótkich powtórkach", że to nie wydarzenia aktywujące (A) sprawiają to, jak się czujemy (C), lecz błędne przekonania (B) na ich temat. A sposobem poradzenia sobie z tymi przekonaniami jest ożywiona dyskusja (D), która podważy ich sens i pozwoli wypracować nowe, efektywne (E) sposoby myślenia i działania. Te powtórki, choć dla wielu mogą wydać się nużące, mają na celu uczynienie z modelu ABCDE stałej broni przeciw wszelkim niedogodnościom, na jakie w życiu napotykamy. Jeśli ten sposób efektywnego myślenia wejdzie nam w krew, z łatwością pokonamy największą przeszkodę. Jak pamiętasz z sesji 60 - ową prawdę o roli przekonań znali już starożytni filozofowie, którymi doktor Ellis inspirował się tworząc REBT.

DZISIEJSZA SESJA
Lato sprzyja poznawaniu nowych rzeczy. Czytamy nowe książki, poznajemy nowe miejsca i  nowych ludzi (przyporządkowując im nowy numer w naszym telefonie). Kilka tygodni temu udało mi się kupić w antykwariacie pięć zbiorków amerykańskiej prozy z połowy XX wieku po cenie tak atrakcyjnej, że miała niemal moc terapeutyczną (1zł za sztukę). W jednym z opowiadań mało w Polsce popularnego autora - Johna Cheevera, odkryłem fragment, który zainspirował mnie do napisania dzisiejszej sesji. Brzmiał następująco:

poniedziałek, 11 lutego 2013

SESJA 32: WSZYSTKO MA SWOJE KONSEKWENCJE

KRÓTKA POWTÓRKA
Ostatnio mówiliśmy o stoickim ideale życia - ćwicząc powstrzymywanie emocji. To dobra próba panowania nad umysłem, czyli tego, co stanowiło ideał antycznego mędrca. Starożytny nie znali jednak naszego alfabetu, w którym to nie zdarzenie aktywujące (A) powoduje to, co czujemy (C), lecz błędne przekonania (B) na ten temat. Dlatego gdy tylko coś podobnego nam się przytrafi przystępujemy do ożywionej dyskusji (D) z naszymi błędnymi myślami (B), aby wypracować nowe efektywne (E) sposoby myślenia i działania. Powtarzamy się, prawda? Cóż, w tym względzie się raczej nie zmienimy:)

DZISIEJSZA SESJA
Niejednokrotnie pisaliśmy o układzie mózg-zachowanie, wedle którego poprzez zachowania wpływamy na nasze myśli i na odwrót - przez myśli kształtujemy swoje zachowanie. Warto pamiętać, że to system sprzężony i jeśli nie wychodzi nam efektywne myślenie, czasem warto wysilić się na efektywne zachowanie. Brzmi absurdalnie? Być może. Ale działa! Wszystko bowiem zostawia ślad w naszych połączeniach nerwowych i im głębsze są szlaki racjonalnego myślenia, tym lepiej funkcjonujemy co dnia.

czwartek, 13 grudnia 2012

SESJA 16: LEPSZE ZNANE PIEKŁO NIŻ NIEZNANE NIEBO - A WIĘC CZYM JEST OPÓR?


KRÓTKA POWTÓRKA
Kiedy pisaliśmy o fazach zmiany mówiliśmy o tym, że na etapie wprowadzania w życia działań zmierzających do osiągnięcia celu pojawia się zjawisko oporu, dysonansu poznawczo-emocjonalnego, które „każe nam” poddać się i zachować status quo. Dziś rozprawimy się z OPOREM.

DZISIEJSZA SESJA
Opór to naturalna i nieświadoma tendencja do zachowania homeostazy. Większość z nas tak naprawdę nie lubi zmian. Owo nielubienie to nic innego jak doświadczenie pewnego rodzaju dyskomfortu. Ważne, by podkreślić, że opór to NATURALNY I NIEODŁĄCZNY element zmiany, i tu uwaga, również zmiany na lepsze! Może zaciekawi Cię fakt, że Thomas Holmes i Richard Rahe tworząc listę stresujących wydarzeń życiowych w pierwszej dziesiątce umieścili zdarzenia powszechnie uznawane za pozytywne, takie jak ślub czy pogodzenie się ze współmałżonkiem.