Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

SESJA 95: POCHWAŁA ŻYCIA PROSTEGO

KRÓTKA POWTÓRKA
Ostatnio mówiliśmy o wytchnieniu, jakie każdy z nas powinien zafundować sobie zamiast krzykliwych imperatywów bycia doskonałym. Wcześniej przyglądaliśmy się depresji, poznając narzędzia jej rozpoznawania. Nie zapominamy również o naszym alfabecie, zgodnie z którym to nie wydarzenia same w sobie (A) powodują, jak się czujemy i postępujemy (C), ale nasze przekonania (B) na temat tych wydarzeń. Z pomocą przychodzą jak zawsze aktywne dysputy (D): logiczna, realistyczna i pragmatyczna, dzięki którym możemy skutecznie podważyć szkodliwe wzorce myślowe, wypracowując efektywne przekonania (E), wiodące do bardziej konstruktywnych aktywności.

DZISIEJSZA SESJA
Dziś chcielibyśmy podzielić się z Wami pięknym listem, jaki około 2300 lat temu napisał słynny filozof Epikur (dziś pewnie byłby wziętym terapeutą lub pisarzem:) do przyjaciela Menojkeusa. Epikur, obok stoików Epikteta, Seneki i Marka Aureliusza znalazł się wśród tych myślicieli, którzy wywarli największy wpływ na ukształtowanie się psychologicznych poglądów doktora Alberta Ellisa. Wbrew etykiecie (a wiemy jak szkodliwe jest etykietowanie!), jaką doprawiono Epikurowi w czasach późniejszych, nie był on rubasznym piewcą rozkoszy cielesnych. Epikur głosił afirmację życia, przekonując, że nie należy lękać się śmierci, gdyż nie dotyczy ona ludzi (więcej poniżej).

czwartek, 25 lipca 2013

SESJA 60: ZE STOICKIM SPOKOJEM

KRÓTKA POWTÓRKA
Dwa tygodnie temu poznaliśmy młodego architekta Michała, które osiągnąwszy zawodowy sukces tak bardzo bał się porażki, że popadł w poważne zaburzenia, utrudniające codzienne życie. Przed tygodniem natomiast spotkaliśmy się z Nickiem - młodym mężczyzną, który urodził się bez rąk i nóg, a mimo tego zdołał żyć pełnią życia i zarażać swoim entuzjazmem innych. Jak sam przyznał: bez rąk, bez nóg, bez problemów! Te dwie historie obrazują dwa różne oblicza cierpienia. Obie kończą się jednak happy endem, którym jest pogodzenie się z tym, co nieodwracalne, praca nad tym, co można zmienić i nieustające próby uszczknięcia z życia jeszcze więcej.

DZISIEJSZA SESJA
Jak zapewne wiesz, Czytelniczko i Czytelniku, obchodziliśmy wczoraj szóstą rocznicę śmierci doktora Alberta Ellisa. Łączyliśmy się w tym dniu z jego niesamowitą małżonką (i patronką naszego bloga), której miłość wypełniała ostatnie lata życia Ellisa. W związku z tą rocznicą oraz z okazji 60-tej sesji postanowiliśmy oddać głos samemu twórcy terapii REBT.

czwartek, 7 lutego 2013

SESJA 31: WYZBYĆ SIĘ UCZUCIA


KRÓTKA POWTÓRKA
Pamiętasz naszą malarkę? Kochała tworzyć nowe kształty i ludzi, nie czując upływającego czasu. To było tak niezwykłe, że pewnego dnia zaczęła trapić ją dziwna myśl: A gdybym nie mogła przestać myśleć o myśleniu?. Lęk przed myśleniem o myśleniu strawił kilka następnych lat, w czasie których nie chwyciła do ręki pędzla. Ale gdy przyszedł wreszcie dzień powrotu - uznała cały ten czas za lekcję, która uczyni jej malarstwo dojrzalszym. Jakie były dalsze losy malarki? Możemy snuć różne scenariusze. Bez wątpienia jednak jak mantrę powtarzała sobie pięcioliterowy alfabet... Pamiętasz?

DZISIEJSZA SESJA
W ramach dzisiejszej sesji nawiążemy do filozofii, a dokładnie dotkniemy odrobiny stoicyzmu. Chcemy zaproponować ćwiczenie zaczerpnięte z książki „101 zabaw filozoficznych. Doświadczenie  codzienności” ( Roger-Pol Droit) zatytułowane - „Wyzbyć się uczucia”. Paradoksalnie, wyzbywanie się uczucia nie ma polegać na jego wypieraniu, lecz na spokojnej obserwacji, uważności skierowanej na to, co dzieje się w strumieniu świadomości, bez natychmiastowego oceniania tego, co jest przedmiotem naszego doświadczenia.