KRÓTKA POWTÓRKA
Ostatnio cytowaliśmy nauczyciela Alberta Einsteina, czasopismo z nowinkami technicznymi i opinię wytwórni muzycznej. Każde ze zdań okazało się chybionym. Einstein wyszedł na ludzi (łagodnie mówiąc), komputery ważą trochę mniej niż 1,5 tony, a muzyka gitarowa chłopców z Liverpoolu przypadła do gustu nie tylko Brytyjczykom. Tak by się jednak nie stało, gdyby sami zainteresowani (a w przypadku komputerów - inżynierowie), dali wiarę tym czarnym przewidywaniom. Każdy z nas bywa złym prorokiem. Wróżymy sobie niepowodzenie, nie dając szansy rodzącym się pomysłom. Rezygnujemy nim na dobre rozpoczęliśmy, wątpimy, choć rzeczywistość nie daje ku temu podstaw. Chciałabym podzielić się dziś z Tobą pewną opowieścią, która od lat towarzyszy mojej pracy terapeutycznej. Jej autorem jest Mariusz Oliński. A adresatem mam nadzieję, że poczujesz się i Ty.
DZISIEJSZA SESJA
"Gdy Dobry Bóg stworzył już wszystko to co miał do stworzenia na Tym Świecie i zrobił to dokładnie tak jak chciał, odpoczywał w towarzystwie Anioła, podziwiając swe dzieło. Z zadowoleniem przyglądał się Szczęściu, Miłości, Dobru, Pięknu, podobała Mu się Radość i Skromność, Mądrość i Wolna Wola... i Wolna Wola? Tu zamyślił się , zastanowił i przyjrzał uważnie Wolnej Woli. Nie odrywając spojrzenia od niej rzekł do siedzącego obok Anioła:
